Australia

Australia to wyjątkowe państwo-kontynent. Kraj wiecznego słońca, uśmiechniętych ludzi, urozmaiconej flory i fauny. Chociaż jeśli chodzi o faunę, to Australia ma przez niektóre gatunki gadów i pająków dość złą sławę… :-)

Australia jest państwem bardzo młodym. Jego zainicjowanie łączy się z przybyciem angielskiego żeglarza i podróżnika Jamesa Cooka w 1768 roku. Co prawda wcześniej nowy kontynent odkryli Portugalczycy, a później Holendrzy, ale to dopiero Anglicy zdecydowali założyć pierwszą kolonię (na zachodnim wybrzeżu – dzisiejsze Sydney).

Mimo, że to państwo rozwinięte i takie „zachodnie”, to Australia jest dla nas, Europejczyków, często bardziej egzotyczna niż np. kraje Azji południowo-wschodniej.

W związku z tym, że państwo nie liczy sobie nawet 300 lat istnienia, nie znajdziemy tutaj zamków, pałaców, czy innych starożytnych budowli. Nie zmienia to faktu, że walory turystyczne są oczywiste. Przepiękna, unikatowa i zachwycająca przyroda rekompensuje wszystko. Dla osób interesujących się dziełami ludzkiej ręki znajdą się perełki w postaci przepięknych kolonialnych budynków.

Australia jest ogromna i sami „Aussies” przyznają czasem, że swojego kraju nie znają za dobrze, gdyż jest tak wielki.  My na razie widzieliśmy tylko wycinek kraju kangurów, ale jesteśmy pewni, że na pewno tam kiedyś wrócimy (i to nie raz!).

Brisbane – miasto poznane przez przypadek

Brisbane

Kilka lat będąc w londyńskim metrze natknęłam się na reklamę zachęcającą do odwiedzenia polskich miast. Przy Wrocławiu widniał slogan: „Visit the city you have never heard of”. To hasło też oddaje naszą decyzję o wizycie w Brisbane i stanie Queensland Australii. O mieście może i kiedyś słyszeliśmy, ale nie na tyle, by się nim podróżniczo …

Sydney – miasto z marzeń i miasto marzenie

Sydney

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia, za oknem chlapa, zimno i szaro. Brzuch pełen po 3 dniach jedzenia. Włączone wiadomości, a w nich informacja o rozpoczętych regatach Sydney-Hobart i ujęcia na tłumy obserwujące majestat jachtów z brzegów zatoki miasta Sydney. I moja myśl, że kiedyś zobaczę to na żywo. I tak co rok. Moje marzenie związane …

Australia – Góry Błękitne

Góry Błękitne

Australia Nie wierzymy, że jesteśmy w Australii. Niby wszystko wokół po angielsku, wszystko wokół takie „zachodnie”, poukładane, ale jakoś nadal trudno nam w to uwierzyć. Po przylocie późnym wieczorem i kilkugodzinnym śnie, znowu jedziemy dalej. W centrum Sydney ładujemy się do pociągu w kierunku Gór Błękitych. Jeszcze kilka miesięcy temu nie wiedziałam o ich istnieniu. …