Rzym z niemowlakiem – co warto wiedzieć?

autor Tygrysy Podróży

W Rzymie byliśmy z prawie roczną Sarą. Czyli takim niemowlakiem, ale już prawie nie-niemowlakiem 😉 Postanowiliśmy zebrać dla Was garść informacji odnośnie podróży do wiecznego miasta z małym dzieckiem. Jeśli planujecie wyjazd do wiecznego miasta razem z małym dzieckiem, zajrzyjcie do informacji poniżej. Nie jest to przewodnik jak podróżować z dzieckiem po Rzymie, a raczej podpowiedzi, czy też szczegóły, które rzuciły nam się w oczy podczas naszej podróży.

Lot i lotnisko

Z perspektywy samego lotu – z polskich miast do Rzymu dolecicie w niecałe dwie godziny lub maksymalnie dwie i pół. To jeszcze całkiem znośny czas na podróż samolotem z małym dzieckiem. Zwłaszcza, jeśli lecicie pierwszy raz.

Lotnisko Ciampino zlokalizowane jest kilkanaście kilometrów od centrum Rzymu. Jeśli podróżujecie tanimi liniami, to najpewniej na to lotnisko właśnie traficie. Sam terminal jest bardzo mały. Nie grożą nam więc długie spacery z dzieckiem na rękach po wyjściu z samolotu.

Na lotnisku niestety nie możemy liczyć na jakieś super udogodnienia dla rodzin z dziećmi. Jeśli chodzi o przewijaki, to znaleźliśmy takowe zarówno w toalecie damskiej, jak i męskiej przy bramkach odlotu. Ogólnie super oprócz tego, że nie są zlokalizowane w kabinach, a przy umywalkach, zaraz na wejściu do toalety. Nie możemy więc liczyć na prywatność, a dodatkową niemiłą atrakcję stanowią głośno działające suszarki, które mogą Wam dziecko przestraszyć (nasza Sara nie jest bardzo wrażliwa na dźwięki, ale ogólnie była rozchisteryzowaną podczas przewijania właśnie tu). Przy toaletach damskich i męskich znajduje się „toaleta rodzinna” i znowu wszystko super, bo jest przestrzenna i znajduje się tam nawet „minisedes”, ale nikt nie wpadł na to, by umieścić tam też przewijak. Tak czy inaczej, fajna opcja dla rodzin z dziećmi już odpieluchowanymi.

Dojazd z lotniska Ciampino do centrum Rzymu

Opcji jest bardzo wiele. Jeśli zależy Wam na prywatnym transferze, zorientujcie się, czy są dostępne foteliki dziecięce. Warto przy takiej opcji transferu zorganizować go właśnie przez tą kwestię wcześniej, bowiem taksówki na lotnisku, wzięte „z marszu” na 99,9% fotelika dziecięcego mieć nie będą 🙂 W jedną stronę, ponieważ lądowaliśmy po 22 i chcieliśmy jak najszybciej zostać się do naszego lokum, wynajmowaliśmy transfer poprzez właściciela mieszkania. Transfer odbywał się przez NCC Cab i byliśmy z niego zadowoleni. Jeśli Wasz gospodarz proponuje pośrednictwo przy organizacji transportu, proponuje z tego skorzystać. Zawsze jakaś bardziej pewna opcja 🙂

Jeśli lądujecie za dnia, czy po prostu nie zależy Wam tak bardzo na czasie, jest szereg opcji innego dojazdu. Może to być autobus nr 520 do stacji Cinecitta, a później przesiadka w metro. My tak podróżowaliśmy w czasie drogi powrotnej i było wszystko ok. Wózek się mieścił wszędzie 🙂

Gdzie spać?

Polecamy znaleźć lokalizację w centrum. Takim turystycznym, czyli w lokalizacji pomiędzy Watykanem a Koloseum (to dość spory obszar, bo te dwie atrakcje dzieli około godzina spacerem). Tym sposobem nie będziecie musieli zbyt dużo planować jeśli chodzi o dojazdy i długie spacery. Mieszkania i pokoje hotelowe w ścisłym centrum są dość drogie, a do tego niekoniecznie będziecie mieli ciszę i spokój wieczorami. Ale poczytajcie opinie, pobuszujcie po Bookingu i jeśli odpowiednio wcześnie się do poszukiwań zabierzecie, powinniście spokojnie coś znaleźć.

Jeśli zależy Wam na tym, by mieć mieszkanie – z kuchnią i sporą łazienką (a nawet dwiema), możemy polecić Wam nasz nocleg. Colosseo Homerents: zaraz przy Koloseum i stacji metra. A przy tym spokojnie. Mieszkanie polecamy jeśli podróżujecie większą grupą, np. 4 osoby dorosłe plus dziecko. Przy 2+1 jest dość duże i niekoniecznie się opłaca.

Poruszanie się po mieście pieszo

Pewnie słyszeliście, że Rzym zbudowany został na 7 wzgórzach… To te wzgórza faktycznie są i chociaż może niekoniecznie Rzym to drugie San Franscisco, w którym trzeba uprawiać mocne cardio, by gdzieś dojść, ale jednak trochę czasem namęczyć się trzeba.

My mieliśmy wszędzie ze sobą i wózek i nosidło. Wózkiem da się zwiedzić ścisłe centrum miasta (gdzie są place Navona, Hiszpański, Fontanna di Trevi i te okolice). I tutaj dacie radę wjechać wszędzie, ale… nie bądźcie zaskoczeni, że nagle gubiąc się w uliczkach, znajdziecie piękne, urokliwe przejście do kolejnej pięknej wąskiej uliczki, ale ta piękność będzie wiązała się z urokliwymi schodami wysokości na dwa piętra 😉 Warto zatem mieć obcykane schodzenie z wózkiem na rękach. (Polecamy też oczywiście zabrać ze sobą jak najlżejszy wózek i taki, który da się złożyć w łatwy sposób.)

Część atrakcji w Rzymie będzie lepiej zwiedzić z dzieckiem na rękach lub w chuście/nosidle.

Zwiedzanie atrakcji – z wózkiem czy bez?

– Koloseum – teoretycznie da się wózkiem – bo są windy w środku, a już spacer po arenie na piętrze to jazda po płaskim. Jeśli planujecie zwiedzić tylko Koloseum, to wózek będzie ok, ale jeśli od razu z Forum Romanum (bowiem na Koloseum obowiązuje łączony bilet tych atrakcji), to wózek będzie złym pomysłem.

– Forum Romanum i Palatyn – koniecznie bez wózka. Ścieżek utwardzonych jest tylko kilka. Wiadomo – ruiny rządzą się swoimi prawami 🙂 Tutaj tylko nosidło/chusta lub dziecko na rękach

– Watykan – plac i Bazylika św. Piotra – da się wózkiem. Jeśli planujecie wejść na kopułę – tutaj nosidło/chusta.

– Piazza Navona, di Trevi, Plac Hiszpański, Panteon i całe ścisłe centrum pełne zabytków – da się wózkiem, chociaż mogą zdarzyć się schody 🙂

W komunikacji miejskiej

Rzym da się zwiedzać na piechotę, natomiast między zabytkami są tu spore odległości. Możecie zatem chcieć rozważyć skorzystanie z komunikacji miejskiej. Dzieci do lat 10, podróżujące z opiekunem, jeżdżą za darmo. Autobusem podróżowaliśmy raz, poza centrum, więc nie jesteśmy tu specjalistami „jak to jest”. Za to kilkukrotnie korzystaliśmy z metra. Jak to w metrze bywa, trzeba na stacjach zejść pod ziemię 🙂 Windy się zdarzają, ale na wielu stacjach wychodząc już na zewnątrz znajdziecie tylko schody. Szykujcie się zatem na noszenie wózka albo przejazdy z dzieckiem w chuście/nosidle.

W restauracjach

Bardzo dużo restauracji rzymskich – tych fajnych, klimatycznych – prowadzonych od lat przez jednego właściciela to miejsca małe. I bez dzieci, to super ekstra do takich pójść i my, Włocholuby, też śmiało takie miejsca wybieramy. Ale wtedy gdy… nie mamy niemowlaka w zestawie 🙂 Restauracje najczęściej mają foteliki (chociaż ich stan i funkcjonalność jest różna).

Dwie knajpy w okolicy Koloseum, w których dobrze zjedliśmy plus dość komfortowo czuliśmy się z niemowlakiem, to: Pizza Forum (gdzie zjecie przyzwoitą pizzę neapolitańską) i La Fraschetta Der Panino (focacce, pizza, kilka dań z makaronami).

Wypatrujcie sklepów…

Jak to bywa w bardzo dużych i turystycznych miastach – w centrum nie ma zbyt wielu sklepów typu… nasza Biedronka czy Carrefour 🙂 Albo i są, ale jak to zwykle bywa – to lokalsi wiedzą gdzie ich szukać. Ogólnie w pobliżu atrakcji turystycznych przeważają minimarkety, najczęściej prowadzone przez imigrantów. Kupicie tu alkohol, przekąski, ale już niekoniecznie warzywa i owoce. Podczas spacerów po mieście polecamy zatem mieć oczy dookoła głowy i jeśli natkniecie się na jakiś sklep spożywczy, róbcie zakupy, bo niekoniecznie znajdziecie szybko drugi 🙂

Jeśli Wasze dziecko ma już rozszerzoną dietę, to może być Wam ciężko na już znaleźć jakieś zdrowe smakołyki. My zapas warzyw kupiliśmy podczas zwiedzania na targowisku w Campo del Fiori (placu, który słynie z targu. Jednak pomimo nazwy sugerującej, że kupimy tu kwiaty, to większość stoisk to warzywa, przyprawy, ubrania i inne).

I na koniec… czy w ogóle Rzym z niemowlakiem?

Hmm… zależy od Was. My odkąd Sara skończyła 2 miesiące zaczęliśmy z nią podróżować i pomimo tego, że często w podróży jest ciężko, to miłość do podróży plus nasze dziecko, które lubi jak coś się dzieje, zwyciężają.

Wypad do Rzymu to była nasza 4 podróż z Sarą za granicę i przyznajemy, że była najbardziej męcząca. I oczywiście, można zwalić na potrzeby dziecka czy jego humor nasze odczucia, ale de facto to Rzym był dla nas po prostu męczący.

Bardzo duże odległości piechotą, niewiele cichych zakątków, wszędzie naganiacze, schody… Uważamy, że wszystko się da, ale jeśli np. szukacie pomysłu na pierwszą podróż z Waszym maluchem, to Rzym odradzamy. Jeśli chcecie koniecznie do Włoch, wybierzcie inne, mniejsze miasto. My np. polecamy Palermo, w którym byliśmy 2 miesiące wcześniej. Uważamy, że klimat miasta będzie bardziej baby-friendly. A jeśli jednak stawiacie na Rzym, to wybierzcie miesiące poza sezonem. W upale będzie tam ciężko. Zwłaszcza, że spora część zabytków to duża ekspozycja na słońce.

You may also like

Leave a Comment