Odessa – mniej oczywiste atrakcje miasta. Wyjdź poza szlak!

Kamienica w Odessie

Alternatywne sposoby na Odessę. A raczej uzupełnienie zwiedzania największych atrakcji. Oto 10 mniej oczywistych atrakcji, czy też… aspektów Odessy, które nam bardzo przypadły do gustu i które polecamy tym z Was, którzy lubią zwiedzać nieco mniej standardowe miejsca.

Dostrzeż koty i ich pomniki!

Nie bylibyśmy tygrysami, gdybyśmy nie zaczęli od tego punktu. Grecja, Cypr, Turcja – ok, tam kotów wiadomo, że możemy się spodziewać na każdym kroku, ale w Odessie? Nie ukrywamy, że ilość kotów w Odessie nas zaskoczyła. Potem jakoś zaczęliśmy to sobie tłumaczyć – w mieście portowym koty przecież od zawsze miały co robić. Niemal każde podwórko w Odessie ma swojego futerkowego władcę, a raczej władców. Koty są tu na każdym kroku, widać, że mieszkańcy starają się o nie dbać.

Oprócz żywych mruczków, znajdziemy też ich pomniki. Swego czasu miasto dofinansowywało stawianie pomników zasłużonym kocim przyjaciołom. Nam udało się znaleźć 4 z nich – 3 w centrum i jeden w Parku Szewczenki, ale podobno jest ich w mieście więcej.

Jeden z pomników kotów znaleziony przed hotelem w okolicy Placu Kateryńskiego

Wejdź na artystyczne podwórko

Jak usłyszeliśmy – mało kto tu zachodzi. I mimo, że Odessa to dość kulturowe miasto, które odwiedzają też turyści o wszelakich, także artystycznych zainteresowaniach, podobno tu się nie zagląda. A miejsce jest genialne. Mnóstwo na nim obrazów, znajduje się tutaj mała pracownia, a ogólnie mimo chaosu panującego na tym podwórku, ma ono swój niepowtarzalny urok. Mieszka tutaj odeski artysta Kirill Bondarenko, który oprócz realizacji swoich pasji, nadaje też często drugie życie znalezionym przedmiotom – stara rama obrazu czy krzesło – wszystko nadaje się na warsztat. Do tego podczas wizyty tutaj, trafiliśmy na jednego z mieszkańców gotujących obiad na podwórzu, co jeszcze dodało fajny, „lokalny” klimat temu miejscu.

I… wejdź na „zwyczajne” podwórko

To nie zwykłe podwórka, to sporo historii o tym, jak w mieście się żyje. Odeskie podwórka to znacznie więcej niż trzepak do dywanów. Znajdziemy tu wystawy (choć pewnie nieplanowane!) leciwych samochodów, klatki schodowe z funkcją permanentnego zaglądania w okno sąsiadom, ławki , domki dla „komunalnych” kotów. A to wszystko oczywiście z dużą ilością wszechobecnego prania. Żeby wiedzieć gdzie wejść, polecamy spacer z miejscowymi 🙂

My wybraliśmy się na spacer ze Svetlaną z Ukraine by locals, dzięki której weszliśmy w kilka bardzo fajnych zakątków, w które sami byśmy nie trafili. Wśród nich było np. podwórko z banią czy z prywatnym muzeum cegieł. Ale też klimatyczna kamienica, ze względu na typ zdobień zwana przez miejscowych „ręcznik” czy podwórko, na którym mieszkał nasz wieszcz Adam Mickiewicz podczas pobytu w Odessie.

Posłuchaj ulicznych muzyków

W Odessie ich nie brakuje. Zresztą nie tylko muzyków, ale ogólnie artystów ulicznych. Kwestia pewnie upodobań, ale my przyznajemy, że muzycy uliczni zawsze dodają sporo do klimatu danego miejsca. Tutaj nie jest inaczej – nieważne, czy będzie to sympatyczna pani z akordeonem w nie najprzyjemniejszych podziemnym przejściu, czy gitarzysta w jednym z odeskich parków.

Napij się kawy sprzedawanej z samochodu

Sprzedawanie kawy z termosów z przeróżnych, jeszcze pamiętających radzieckie czasy, samochodów, wypatrzyliśmy dość szybko. I już nie chcieliśmy iść do żadnych kawiarni odeskich, ale do open air coffee serving. Oprócz niepowtarzalnego klimatu obsługi klienta, jak to dobrze wypić będzie kubek małej czarnej z widokiem na to, co w Odessie najlepsze – miejskie, a jednak niespieszne tu życie mieszkańców.

Odszukaj pomnik Steva Jobsa

To podobno jeden z dwóch pomników założyciela firmy Apple na świecie, a na pewno pierwszy na Ukrainie i byłych republik radzieckich. Stoi przed jednym z akademików w zaskakująco studenckim, mało wyrafinowanym otoczeniu, co jednak sprawia, że jest tu wielką niespodzianką. Warto wypatrzeć tę dłoń z jabłkiem w środku podczas spaceru w okolicy Placu Katedralnego i kościoła św. Pawła. Pomnik powstał w 1 rocznicę śmierci założyciela Apple, jego autorem jest Cyril Maksimenko, który do wykonania swojego dzieła użył niezliczonej ilości… części rowerów, motocykli i samochodów.

Pomnik dedykowany Stevowi Jobs, a ściślej… firmie Apple

Wejdź do budynku poczty głównej

Kompletnie nie po drodze, wcięta między inne kamienice, więc łatwo ją pominąć. Ale jak już wiemy, że mamy jej szukać, to znajdziemy. I już sama fasada kamienicy przykuje nasze oko, ale nam najbardziej podobało się w środku. Znajdziemy tu ogromny świetlik na suficie oraz bardzo ładne, zielone wnętrze. Do tego mała wystawa znaczków. Niby nic wielkiego, ale podobało nam się tutaj.

Sprawdź czy dom mieszkalny może mieć tylko jedną ścianę

W uliczce niedaleko Pałacu Woroncowów, pod numerem 4., znajdziemy ciekawy, architektoniczny przykład iluzji. Koniecznie zajdźcie tutaj od strony ‘prawej’, czyli właśnie idąc od strony pałacu i powoli przesuwajcie się w lewo. Dość długo będziecie mieli wrażenie, że budynek ma tylko przednią ścianę. W rzeczywistości boczna i tylna ściana oczywiście istnieje, jednak są nachylone pod bardzo dużym kątem.

Znajdź wszystkie odeskie tła z filmu Deja Vu

O tym filmie usłyszeliśmy chwilę przed wyjazdem, a oglądnęliśmy już podczas pobytu w Odessie. Film może nie zapisał się w kanwie najlepszych zobaczonych przez nas kryminałów, ale zobaczenie Jerzego Stuhra zawsze poprawia humor. Deja vu to polsko-radziecka produkcja – komedia kryminalna kręcona w Odessie. Nie ukrywamy, że ogólnie bardzo przyjemnie ogląda nam się filmy z miejsc, w których byliśmy. W tym wypadku ponieważ film oglądaliśmy w trakcie pobytu w mieście, zależało nam by zobaczyć jak najwięcej miejsc z tego filmu. To fajny sposób na kolekcjonowanie kadrów. Większość scen z filmu nakręcono w centrum miasta, ale będziecie też mieli motywację, by przejść się np. do Parku Szewczenki.

Odkryj najmniejszą uliczkę Odessy

O Hotelu Pasaż pisaliśmy już we wpisie o największych atrakcjach Odessy. Nie wspomnieliśmy jednak o jednej niespodziance, którą możemy znaleźć wchodząc w jedną z bram wewnątrz pasażu. Znajdziemy tam najmniejszą i podobno najmłodszą uliczkę Odessy. Bezimienną póki co, ale za to bardzo kolorową 🙂

Powyższe pomysły mamy nadzieję, że uatrakcyjnią Wam zwiedzanie Odessy. Największe jej atrakcje opisujemy w tym wpisie.

Byliście w Odessie? Może oprócz wspomnianych wyżej punktów jeszcze coś polecacie? Dajcie znać w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *