Kuala Lumpur – TOP 5 atrakcji

 

Przed naszym wyjazdem do Malezji często słyszeliśmy, że Kuala Lumpur to miasto jednej atrakcji i jednego zdjęcia. I że miastu nie warto poświęcać za dużo uwagi.Teraz możemy powiedzieć, KL nie urzekło nas na tyle, że koniecznie chcemy tam wrócić. Uważamy jednak, że warto tam pojechać chociaż na 1-2 dni i oto kilka powodów dlaczego.

1.Petronas Towers, czyli największe bliźniacze wieże świata

Można zobaczyć tysiąc zdjęć z ich wizerunkiem przed przyjazdem do KL, a i tak zrobią na większości ogromne wrażenie. Zarówno z daleka, jak i stojąc u wejścia, można docenić ich majestat. Wieże Petronas warto zobaczyć zarówno za dnia, jak i w nocy.

Można też wjechać na górę, jednak my zrezygnowaliśmy. Osobiście nie lubimy wjeżdżać na znane wieże czy budowle z jednego prostego powodu – jak już na nich jesteśmy, to ich samych nie zobaczymy…

Wieże Petronas
Wieże Petronas

2.Batu Caves, czyli hinduistycznie świątynie ukryte w skałach

20 minut jazdy z centrum Kuala Lumpur i docieramy do innego świata. Wychodzimy z pociągu ze stacji o tej samej nazwie i czujemy się jak w małych Indiach. Stragany, sprzedawczynie odziane w sari, tłumy turystów. Już z daleka widzimy pilnującego wejścia jaskini  Murugana, czyli mierzący niemal 43 metry posąd hinduskiego boga wojny. Sam posąg, oprócz funkcji strażnika, pełni współcześnie również ważną wolę w postaci… bohatera drugiego planu większości zdjęć przywiezionych przez turystów z tego miejsca. Podchodzimy do schodów i już zaledwie 272 stopnie dzielą nas wejścia do świątyń. Oprócz samych schodów zadanie wejścia utrudniają nam wszechobecne makaki oraz turyści przystający, by zrobić sobie z nimi zdjęcie… Przyznajemy, że mimo tych trudności, do Batu Caves warto było przyjechać. Jaskinie również w środku robią wrażenie.

Wejście do jaskiń Batu
Wejście do jaskiń Batu

3.Muzium Kesenian Islam, czyli Muzeum Sztuk Islamskich

Jeśli nie mieliście wcześniej do czynienia ze sztuką islamską (jak na przykład i my J), warto tu zajrzeć. Nowoczesne muzeum, w którym można zobaczyć świetnie odwzorowane miniatury świątyń muzułmańskich, a także wystawy m.in. strojów i dywanów. Wstęp płatny, jednak niedrogi (obecnie 14 MYR). Nas wizyta w tym miejscu zainspirowała i zmotywowała jeszcze bardziej do odwiedzenia m.in. Iranu 🙂

W Muzeum Sztuk Islamskich

4.Jalan Petaling, czyli Chinatown

Chińczycy stanowią około 25% populacji Malezji, Chinatown więc w tym kraju to często całe dzielnice, a nie – jak w przypadku miast europejskich – pojedyncze ulice ze straganami i restauracjami chińskimi. W Kuala Lumpur centrum takiej dzielnicy stanowi ulica Petaling. Kolorowa brama zachęca do wejścia do krainy straganów, hałasu i… chaosu. My tu długo wytrzymać nie mogliśmy, ale nie żałujemy – dzięki temu poczuliśmy się przez chwilę jakbyśmy byli w Chinach 🙂

Chinatown i jego misz masz, czyli tu znajdziesz wszystko :-)
Chinatown i jego misz masz, czyli tu znajdziesz wszystko 🙂

5.Muzium Negara, czyli Muzeum Narodowe

Jeśli Wasza wiedza na temat historii Malezji jest minimalna, to wizyta w tym miejscu pozwoli Wam w ciągu 2 godzin nadrobić braki. Ciekawa wystawa, pozwalająca „przejść” przez stulecia z perspektywy tego kraju. Dodatkowe plusy: bardzo tanie bilety (obecnie 5 MYR) oraz dobra lokalizacja, pozwalająca zaraz po wizycie w muzeum szybko przemieścić się np. do Muzeum Sztuk Islamskich czy Nasjid Negara.

Przed wejściem do Muzeum Narodowego
Przed wejściem do Muzeum Narodowego

 

Comments

    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author
    1. Post
      Author

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *