Malezja

Malezja to coraz częściej wybierany kierunek turystycznych wypraw.

Malezja to państwo w Azji Południowo-Wschodniej. Jej terytorium znajduje się częściowo na Półwyspie Malajskim oraz na wyspie Borneo (dzielonej z Indonezją). W związku z tym graniczy z Tajlandią od północy i Singapurem od południa, zaś na wyspie Borneo z Brunei i Indonezją.

W Malezji, tak jak u jej północnego sąsiada – Tajlandii obowiązuje monarchia konstytucyjna. Na czele państwa stoi, król (jeden z sułtanów) natomiast najważniejszy dla każdego Malezyjczyka jest Allah. Tak, Allah. Ponieważ religią obowiązującą jest islam. W kulturze funkcjonuje również buddyzm oraz w niewielkiej części hinduizm. A to za sprawą licznej grupy Hindusów oraz Lankijczyków, którzy od wielu, wielu lat napływali do Malezji w poszukiwaniu dostatniejszego życia. Zauważalne jest grono katolików. Jest to związane z niezbyt przyjemnymi w dziejach ludzkości czasami kolonialnymi. W Malezji można poczuć, co to znaczy wielokulturowość,  zwłaszcza w tak dużej metropolii, jak Kuala Lumpur. Kościoły, świątynie buddyjskie, hinduistyczne i meczety stoją w niedalekim sąsiedztwie.

Malezja posiada bogatą historię i kulturę. Jeszcze bogatszą przyrodę. Zarówno na wybrzeżach, jak i wgłębi lądu.

Georgetown – multikulturowa perła Malezji

„A ten z dziećmi na huśtawce już widzieliście?” – pyta nas właścicielka sklepu z pamiątkami. „Tak, widzieliśmy”, odpowiadam i, jakby na potwierdzenie naszej prawdomówności, pokazuję trzymaną w ręku mapę. Z identyczną mapą, pomagającą w dotarciu do najbardziej znanych i okazałych murali Georgetown, widzimy wielu turystów. Czy ktoś interesuje się sztuką uliczną, czy nie, murale zobaczyć …

Rajska Malezja, czyli Langkawi

Na jednej z wysp archipelagu Langkawi

Langkawi to chyba najpopularniejsza wyspa Malezji. Przynajmniej wśród Europejczyków. Sporo osób szukających słońca, pięknych plaż i odrobiny egzotyki wybiera właśnie Langkawi. Czy warto? Postaramy się odpowiedzieć… Nie wierzymy w to, co mówi. Na łajbę, która w naszych rodzimych, polskich standardach zabrałaby może z 12 osób, właśnie wsiadło 18 i jeszcze dwie mają się zmieścić. Do …